Przejdź do treści
SEBASTIAN BOGDANIK FOTOREPORTAŻ

Wybierz swój język

2024r 15.11.2024

Kilka minut w Makowie Podhalańskim. Listopadowy poranek od dworca do sanktuarium

Poranny spacer po Makowie Podhalańskim: dworzec, kamienice, kaplica Filasowa, pomnik hafciarki i sanktuarium Matki Bożej.

Dworzec kolejowy w Makowie Podhalańskim. Stację otwarto w 1884 roku na linii z Suchej Beskidzkiej do Chabówki.
Dworzec kolejowy w Makowie Podhalańskim. Stację otwarto w 1884 roku na linii z Suchej Beskidzkiej do Chabówki.

Szary, listopadowy piątek, niskie chmury nad Beskidem Makowskim i niecałe dwie godziny wolnego czasu. Tyle wystarczy, żeby przejść Maków Podhalański od dworca do sanktuarium i zobaczyć, że to miasteczko, które zwykle mija się w drodze w góry, ma sporo do pokazania: stare kamienice i wille, kaplicę z XIX wieku, pomnik hafciarki i cudowny obraz koronowany przez Jana Pawła II.

Dworzec i pomnik biegaczy

Spacer zaczął się przy dworcu kolejowym. Stację otwarto w 1884 roku na linii z Suchej Beskidzkiej do Chabówki, która do dziś łączy Kraków z Podhalem. Budynek dworca zachował swój dawny, kolejowy charakter, a o tej porze nad torami wisiała jeszcze poranna mgła.

Semafor przy torach. Nad Makowem wiszą niskie, listopadowe chmury.
Z mgły wyłania się pociąg.
Semafor przy torach i pociąg wyłaniający się z mgły.
Pociąg przy peronie, chwila przed odjazdem.
Pociąg przy peronie, chwila przed odjazdem.

Na rondzie obok dworca stoi rzeźba, której nie sposób przeoczyć: pięć postaci w biegu, odlanych z brązu i ustawionych na granitowej podstawie z herbem gminy. To pomnik Międzynarodowego Biegu Ulicznego po Ziemi Makowskiej, odsłonięty 25 października 2017 roku z okazji jubileuszowej, 25. edycji. Autorem jest makowski artysta plastyk Wiesław Kwak.

Pomnik biegaczy na rondzie przy dworcu, upamiętniający Międzynarodowy Bieg Uliczny po Ziemi Makowskiej.
Pomnik biegaczy na rondzie przy dworcu, upamiętniający Międzynarodowy Bieg Uliczny po Ziemi Makowskiej.

Kamienice i wille

Z dworca droga prowadzi w stronę centrum, między kamienicami z przełomu XIX i XX wieku. Część ma wieżyczki i drewniane werandy, część ozdobne szczyty. Między nimi stoją ceglane domy i wille w stylu góralskim, z rzeźbionymi szczytami i zielonymi okiennicami.

Kamienica z wieżyczką i drewnianą werandą.
Kamienica z wieżyczką i drewnianą werandą.
Narożnik ulicy: kamienice z ozdobnymi szczytami.
Narożnik ulicy: kamienice z ozdobnymi szczytami.
Ceglany dom w jesiennym ogrodzie.
Wysoka, wąska klatka schodowa z cegły.
Ceglany dom w jesiennym ogrodzie i wysoka, wąska klatka schodowa.
Willa w stylu góralskim z zielonymi okiennicami i rzeźbionym szczytem.
Willa w stylu góralskim z zielonymi okiennicami i rzeźbionym szczytem.
Drewniana willa wśród drzew.
Drewniana willa wśród drzew.

Kaplica Filasowa

Przy jednej z ulic, w cieniu starych drzew, stoi niewielka, biała kaplica. To kaplica Filasowa, ufundowana w 1845 roku przez Jana Kantego i Reginę Filasów, i od imienia fundatora poświęcona świętemu Janowi Kantemu. Jest murowana, z ostrołukowym wejściem i oknami, dwuspadowym dachem i wieżyczką na sygnaturkę. Kształtem przypomina prezbiterium makowskiego kościoła parafialnego. To przykład kaplicy domowej, typu popularnego w tej okolicy, a niedawno przeszła gruntowną renowację.

Kaplica Filasowa z 1845 roku, pod wezwaniem św. Jana Kantego.
Kaplica z boku: ostrołukowe okna i wieżyczka na sygnaturkę.
Kaplica Filasowa od frontu i z boku, wśród jesiennych drzew.

Centrum: bank, magistrat i pomnik

Bliżej rynku zabudowa robi się bardziej miejska. Na szczycie fasady jednego z budynków widnieje data 1893: to budynek banku, w którym do dziś działa oddział banku spółdzielczego. Obok stoi stary magistrat.

Budynek banku z 1893 roku. Data widnieje na szczycie fasady.
Budynek banku z 1893 roku. Data widnieje na szczycie fasady.
Stary magistrat.
Stary magistrat.

Na skwerze stoi pomnik z napisem „Wieczna chwała poległym za Ojczyznę”, poświęcony Nieznanemu Żołnierzowi i ofiarom. Na postumencie umieszczono Krzyż „Na polu chwały 1920” i znak Polski Walczącej, a na szczycie orła w koronie. W połowie listopada, kilka dni po Święcie Niepodległości, u jego stóp leżały jeszcze biało-czerwone wiązanki.

Pomnik „Wieczna chwała poległym za Ojczyznę. Nieznanemu Żołnierzowi i ofiarom”.
Orzeł w koronie na szczycie pomnika.
Pomnik poległym za Ojczyznę i orzeł w koronie na jego szczycie.

Hafciarka i maki

Na rynku siedzi brązowa hafciarka. Maków nazywany jest stolicą góralskiego haftu, a jego wyróżnikiem jest haft biały na białym. W XIX wieku powstała tu szkoła hafciarska, której prace już po kilku latach zdobyły złoty medal na wystawie w Paryżu. Obrus z makowskim haftem leżał podobno na biurku Jana Pawła II w Watykanie.

Pomnik hafciarki na rynku.
Hafciarka od tyłu: na kaftanie wyrzeźbiono wzór haftu.
Pomnik hafciarki na rynku, od przodu i od tyłu, z wyrzeźbionym wzorem haftu na kaftanie.

Obok szumi fontanna z makówkami. Nazwa miasta pochodzi od maku, a trzy maki są w jego herbie.

Fontanna z makówkami. Trzy maki są w herbie miasta.
Fontanna z makówkami. Trzy maki są w herbie miasta.

Sanktuarium Matki Bożej Makowskiej

Ostatni przystanek to kościół Przemienienia Pańskiego, sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin. Obecny wygląd świątynia zawdzięcza przebudowie z lat 1828–1833, a barokowe prezbiterium i kaplica pozostały z wcześniejszego kościoła z przełomu XVII i XVIII wieku. W głównym ołtarzu znajduje się XVI-wieczny cudowny obraz Matki Bożej Makowskiej, który 10 czerwca 1979 roku, podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, koronował Jan Paweł II.

Przed kościołem stoi kolumna z figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. W listopadzie 2024 roku kamienica za nią była właśnie odnawiana, więc figura stała na tle rusztowań i siatek.

Figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej.
Kolumna z figurą przed odnawianą kamienicą.
Figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z bliska i na kolumnie przed odnawianą kamienicą.
Kościół Przemienienia Pańskiego, sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin.
Kościół Przemienienia Pańskiego, sanktuarium Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin.

Spacer zakończyłem przy zabytkowej bramie kościelnej z lat 1826–1828. Niecałe dwie godziny, kilka ulic i kilkaset lat historii, w miasteczku, przez które zwykle tylko się przejeżdża.

Brama kościelna z lat 1826–1828.
Brama kościelna z lat 1826–1828.

Archiwum