Rzędy klasycznych samochodów i spacerujący ludzie na placu, za nimi zalesione wzgórza w jesiennych kolorach.
Miejski Plac Targowy w Suchej Beskidzkiej wypełniony klasykami, w tle jesienne zbocza Mioduszyny.

Plac pękał w szwach

Załogi zjeżdżały od 10:00, a oficjalne rozpoczęcie zaplanowano na południe. Przez całe przedpołudnie na plac wtaczały się kolejne auta.

Zielony Polonez Caro wjeżdża na plac, za nim inne klasyczne auta.
FSO Polonez Caro, jeden z ostatnich Polonezów.

Organizatorzy, wiedząc, że na wiosenne otwarcie sezonu przyjechało około 350 aut, przygotowali się na 400 do 450 pojazdów. Według ich szacunków na plac wjechało około 550 samochodów, a być może nawet sto kolejnych nie znalazło już miejsca. Stowarzyszenie świadomie nie prowadziło zapisów, żeby każdy mógł przyjechać bez formalności, i po zlocie publicznie przeprosiło tych, których nie udało się ugościć.

Długi zielony amerykański sedan z jasnym dachem, wokół niego tłum zwiedzających.
Amerykański krążownik szos wśród zwiedzających.

To duży sukces jak na grupę, która w internecie działa od niespełna roku. Moto Szroty zaczynały latem 2025 roku jako oddolna ekipa miłośników pojazdów z czasów PRL z powiatu suskiego i wadowickiego. Październikowy zlot był ich drugim tak dużym spotkaniem.

Czerwony motorower Romet przed banerem z rysunkiem malucha i napisem Moto Szroty.
Motorower Romet Pony na tle logo Stowarzyszenia Moto Szroty.

Od Forda T po Polonezy

Przekrój był szeroki. Obok Fiatów 126p i 125p stanęły Polonezy, Warszawy, Żuki i Nysy, czyli auta, którymi kiedyś jeździła cała Polska, do pracy, na wczasy i z towarem na targ.

Turkusowa Nysa z białymi felgami i chromowanym zderzakiem stoi na kostce brukowej.
Nysa 522, mikrobus z czasów PRL, w turkusowym lakierze.

Mocno reprezentowany był Wschód: radziecka Pobieda, Wołga i UAZ-y, a także enerdowskie Trabanty i Barkas. Wiele z nich ma żółte tablice pojazdu zabytkowego.

Oliwkowozielony UAZ-452 z okrągłymi reflektorami i numerem na przodzie.
UAZ-452, radziecki terenowy furgon nazywany bochenkiem.

Z Zachodu przyjechały między innymi Ford Mustang, Chevrolet Corvette, Fiat 124 Spider i Volkswagen Garbus, a wśród najstarszych gości był Ford T, auto, które ponad sto lat temu zmotoryzowało Amerykę.

Czarny Ford T z mosiężną chłodnicą i odkrytym nadwoziem, w środku dwie osoby.
Ford T, auto, które zmotoryzowało Amerykę, na placu zlotu.

Nie zabrakło ciężarówek, wozów strażackich i kamperów. Niektóre pojazdy właściciele zamienili w domy na kółkach, z kuchenką i stolikiem.

Biała ciężarówka Fiat z dużym grillem i drewniano-białą zabudową mieszkalną na podwoziu.
Fiat 643N z zabudową kempingową.

Część załóg odtwarza historię w najdrobniejszych szczegółach. Na placu stanął nawet radiowóz Milicji Obywatelskiej, z napisem, sygnałem na dachu i czarnymi tablicami.

Przód beżowego FSO 125p z czerwonym pasem, okrągłymi reflektorami i czarnymi tablicami rejestracyjnymi.
FSO 125p jako rekonstrukcja radiowozu Milicji Obywatelskiej.

To nie była wystawa muzealna. Część aut lśniła po renowacji, inne dumnie pokazywały podkład i ślady lat. W Moto Szrotach od początku obowiązuje zasada, że liczy się pasja, a nie stan lakieru.

Biała Pobieda z chromowanym grillem i kolorowymi balonami na zderzaku, pod błękitnym niebem.
GAZ-M20 Pobieda przystrojona balonami.

Swoje miejsce miały też jednoślady: zabytkowe motocykle, motorowery Romet i Simson oraz składane rowery Wigry, na których jeździło całe pokolenie.

Kilka składanych rowerów w różnych kolorach ustawionych obok siebie na placu.
Składane rowery Wigry, PRL na dwóch kółkach.

Grinch, Flintstone'owie i koło fortuny

Zlot to także atmosfera. Stoisko organizatorów urządzono w stylu PRL, z telewizorem Neptun, radiem z epoki i dywanem w charakterystyczne wzory.

Drewniany telewizor z naklejką Moto Szroty na ekranie, na nim radio, w tle dywan we wzory.
Telewizor Neptun i radio z epoki na stoisku urządzonym w stylu PRL.

Obok przez cały dzień kręciło się koło fortuny z nagrodami.

Dziecko kręci tęczowym kołem fortuny pod namiotem stoiska, obok balony w biało-czerwonych kolorach.
Koło fortuny przy stoisku organizatorów kręciło się przez cały dzień.

Część uczestników przyjechała w przebraniach. Przy niebieskim maluchu z bagażnikiem dachowym pozował Grinch.

Osoba w kostiumie Grincha stoi przy niebieskim maluchu z bagażnikiem dachowym i naklejkami na szybach.
Grinch w czerwonym płaszczu przy niebieskim Fiacie 126p.

Po placu jeździł z kolei drewniany pojazd jak z kreskówki o Flintstone'ach, z walcami zamiast kół.

Drewniana replika auta z kreskówki z walcami zamiast kół, w środku siedzą ludzie, obok wisi pomarańczowy kostium.
Drewniany pojazd jak z kreskówki o Flintstone'ach.

Nie brakowało żartów. Ktoś przywiózł psa zespawanego z części silników, z miską nakrętek zamiast karmy.

Metalowa rzeźba psa z części silnika i metalowa miska z nakrętkami na kostce brukowej.
Pies zespawany z wałów korbowych, kół zębatych i wałków rozrządu, przed nim miska nakrętek.

Przy Transporterze T3 manekin udawał naprawę, choć każdy fan Volkswagena wie, że silnik jest w nim z tyłu.

Żółty Volkswagen T3 od przodu, pod zderzakiem wystają nogi manekina w kabaretkach i czerwona sukienka.
Manekin pod Volkswagenem Transporterem T3 udaje naprawę, choć silnik T3 jest z tyłu.

Odbyły się też konkursy. Na drewnianej pace przerobionej Nysy sprawdzano na przykład, ile osób się na niej zmieści.

Niebieska kabina Nysy z pustą drewnianą skrzynią ładunkową, w tle inne auta i jesienne wzgórza.
Nysa przerobiona na auto skrzyniowe z drewnianą paką. To na niej odbył się później konkurs, ile osób się zmieści.

Pasja od najmłodszych lat

Tym razem organizatorzy postawili na rozbudowaną strefę dziecka. Animatorki prowadziły zabawy inspirowane motoryzacją i dawnymi czasami, były autorskie wierszyki, malowanki i słodkie upominki. Najmłodsi mogli podejść do aut, zajrzeć do środka i usiąść za kierownicą.

Mężczyzna w mundurze z epoki i dziecko na przednich siedzeniach odkrytego zabytkowego auta.
Najmłodszy zwiedzający mógł usiąść za kierownicą Forda T.

Karoseria Pobiedy w samym podkładzie posłużyła dzieciom za tablicę do rysowania kredą. Moto Szroty podsumowały to krótko: dbajmy o dzieciaki, bo to one kiedyś przejmą tę pasję.

Dłoń z niebieską kredą rysuje kolorowe postacie na szarej karoserii samochodu.
Karoseria Pobiedy w podkładzie posłużyła dzieciom za tablicę do rysowania kredą.

🚗 Kim są Moto Szroty

Stowarzyszenie Moto Szroty to oddolna grupa miłośników klasycznych pojazdów z powiatu suskiego i wadowickiego. Lokalne media pisały o niej jako o nowej inicjatywie latem 2025 roku. Członkowie jeżdżą Polonezami, Fiatami, maluchami, Simsonami, Ogarami i rowerami Wigry, a ich pojazdy często pojawiają się na lokalnych festynach. W kwietniu 2026 roku stowarzyszenie otworzyło sezon na tym samym placu, a październikowy zlot był jego zamknięciem. Następne spotkanie zapowiedziano na rozpoczęcie kolejnego sezonu.

Wesprzyj moją pracę 📸☕

Jeśli doceniasz moje fotografie i relacje z lokalnych wydarzeń, możesz postawić mi symboliczną kawę. Dzięki Tobie mogę tu być!

Dziękuję, to dla mnie naprawdę ważne! 🌾

Tekst i zdjęcia: Sebastian Bogdanik. Zdjęcia udostępnione na licencji CC BY-NC-ND 4.0.